„ŚNIADANIE W RAVENNIE, OBIAD W VERONIE, KOLACJA W BERGAMO – CZYLI NASZE żYCIE NA TURZE”
Pisane w drodze z Como do Interlaken, 22 kwietnia 2011
Tura wiosenna 2011 pomału dobiega końca. Zaskoczeniem dla niektórych może być fakt, że zaczęliśmy ją niemal dwu-tygodniową rezydencją w Polsce! Dwudziestego marca do Łodzi przyjechało ok. 140 młodych, utalentowanych muzyków ze wszystkich państw Unii Europejskiej! Miasto jak i Filharmonia przyjęło nas z iście polską gościnnością a my w zamian zostawiliśmy ogromną sumę pieniędzy w rozmaitych pubach i klubach (w ramach lepszej integracji oczywiście!) oraz zagraliśmy niezapomniany koncert w Filharmonii Łódzkiej.
Drugiego kwietnia ruszyliśmy w trasę koncertową, zostawiając „City of Łódź” wrzące od emocji po naszym pobycie. Przemierzaliśmy setki kilometrów, przedzieraliśmy się przez góry i lasy aby dotrzeć do miejsca koncertu. W pierwszej, „wagnerowskiej” części naszego tournee znalazł się Budapeszt, Belgrad, Zagrzeb, Ravenna i Mediolan. Kilka wymagających skupienia oraz energii koncertów dzień po dniu, długie dystanse między miastami, pakowanie i wypakowywanie walizek, check-in i check-out z hoteli... Idealna okazja do poznania życia „na walizkach”. Jednak niezależnie jak bardzo byliśmy zmęczeni, dawaliśmy z siebie wszystko, za każdym razem wzbudzając entuzjazm publiczności! Pozostawał tylko żal, że niemal w żadnym z tych miejsc nie mogliśmy zostać na dłużej...
Najlepsze miało jednak dopiero nadejść! Otóż druga, „shaekspirowska” część wiosennej tury rozpoczęła się w szwajcarskich alpach nieopodal St. Moritz. Nasza euforia nie miała końca kiedy 4 autokary podjechały pod hotel „Alpine Rock” z bezpośrednim przejściem na kolejkę linową wywożącą narciarzy i turystów na szczyt góry Corvatsch (szyt znajduje się 3303 m.n.p.m.), SPA, siłownią i niesamowitymi widokami na osnieżone Alpy. Oczywiście oprócz wszelkich ogólnodostępnych dóbr tegoż hotelu, jedno wydarzenie utkwi nam (a napewno mi osobiście) w pamięci - pierwsza próba ze światowej sławy pianistą i dyrygentem, dyrektorem artystycznym EUYO, Vladimirem Ashkenazym. Świadomość, że stoi przed nami żywa legenda była piorunująca! Maestro zjednał sobie nasze serca w ciągu jednej próby, pracując z nami jak równy z równym. Uwieńczeniem krótkiego okresu prób z Vladimirem Ashkenazym był wzruszający koncert charytatywny dla ofiar trzęsienia ziemi w Japonii (kilka osób nawet uroniło łzę!) oraz koncert który odbędzie się jutro, 23 kwietnia, w szwajcarskim Interlaken.
Pod koniec każdej tury rodzi się mnóstwo refleksji, wątpliwości czy życie może być jeszcze piękniejsze niż tutaj, z EUYO oraz wiele, wiele innych rzeczy których nie da się ująć w słowa.
Ja osobiście w ciągu dwóch tur z European Union Youth Orchestra (letniej 2010 i wiosennej 2011) przeżyłam wiele momentów w których zaparło mi dech w piersiach między innymi dzięki ludziom których tu spotkałam i koncertom które z nimi zagrałam.
Wszyscy mamy nadzieję, że spotkamy się na następnym tournee w EUYO!
- antyamj's blog
- Login or register to post comments
EUYO MEMBER AND ALUMNI LOG-IN
SUPPORT US
Blog Archive
- April 2011 (9)
- March 2011 (1)
- February 2011 (1)
- September 2010 (2)
- August 2010 (2)


